Najnowsze Wpisy

Hallowed by thy name... Komentarze (0)
06. marca 2004 18:45:00
linkologia.pl spis.pl

....u duszy gra?!;>

casandra : :

złota rybka Komentarze (0)
02. marca 2004 01:18:00
linkologia.pl spis.pl

o Co poprosilibyście zota rybke mając 3 zyczenia..........??
ja o nic.....wszytko czego potrezbuje jest w zasiegu reki....z reszta lepiej smakuje gdy sama do tego dojde niż gdy dotane ot tak.....chociaż........................z reszta nie wazne....

może poprosicie o niesmiertelnośc, zdrowie, odpowiedz na odwieczne pytania, albo poprostu o milosc, piekno, torune...o co poprosilibyście????!!!

casandra : :

........marzyciele.... Komentarze (0)
23. lutego 2004 19:36:00
linkologia.pl spis.pl

Hejka..czekam na komentarze..tych któryz czytali albo ogladali "MARZYCIELE"...B Bertolucciego lub...Gilberta Adaira czytali........

casandra : :

na pamiatke Ikara... Komentarze (0)
14. lutego 2004 15:24:00
linkologia.pl spis.pl

.....pewnie Ikar...napisa kiedyś pożegnalny wiersz......a propos walentynek......

milości i ślubowania....czlek który ukochal śmierć....?!.....a może......................?!...to juz nie istotne i tak go nie ma.....ale pozostal wiersz....jakis niezwyky......smutny.....

"Kiedy śmierci będe ślubowal swą wierność

poprosze księżycna swidka niebo

w rytm marsza zaplącze wiatr ostanie zyczenie me spelni na skrzydlach swych do gory uniesie z samego dna studni nie spelnionyc marzeń......."

...króciutki tresciwy wiersz...a może hymn samobójców.............:(...ile jeszce Ikarów bedziemy mieli...?!

casandra : :

...Kasandra to ja...;) Komentarze (1)
11. lutego 2004 20:50:00
linkologia.pl spis.pl

 

Wisława Szyborska

MONOLOG DO KASANDRY

 

To ja Kasandra.

A to jest moje miasto pod popiołem.

A to jest moja laska i wstążki prorockie.

A to jest moja głowa pełna watpliwości.

To prawda , tryumfuję.

Moja racja aż łuną uderzyła w niebo

Tylko prprocy, którym się nie wierzy,

mają takie widoki.

Tylko ci, którzy źle zabrali sie do rzeczy,

i wszystko mogło spełnić sie tak szybko, jakby nie było ich wcale.

Wyraźnie teraz przypominam sobie,

jak ludzie , widząc mnie , milkli w pół słowa.

Rwał się śmiech .

Rozplatały sie rece.

dzieci biegły do matki.

Nawet nie znałam ich nietrwałych imion.

A ta piosenka o zieloym listku-

nikt jej nie kończył przy mnie .

Kochałam ich .

Ale kochałm z wysoka.

Sponad zycia.

Z przyszłości . Gdzie zawsze jest pusto

i skąd coż łatwiejszego jak zobaczyć śmierć.

Żałuje , że mój głos był twardy.

Spójrzcie na siebie z gwiazd-wołałam-

spójrzcie na siebie z gwiazd.

Słycszeli i spuszczali oczy.

Żyli w życiu.

Podszyci wielkim wiatrem.

Prezsądzeni.

Od urodzenia w pożegnalnych ciałach

Ale była w nich jakaś wilgotna nadzieja,

własną migotliwością sycący się płomyk.

Oni wiedzieli, co to takiego jest chwila,

och bodaj jedna jakakolwiek

zanim-

Wyszło na moje.

Tylko że z tego nie wynika nic.

A to jest moja szatka ogniem smalona.

A to sa moje prorocie rupiecie.

A to jest moja wykrzywiona twarz.

Twarz, która nie wiedział ,że mogła byc piekna.

.

...problem ceny jaką musi zabłacic jedostka wybitna za swoją wyjątkowośc....

....

casandra : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

grzechu | heroinka | kazuro | tespe | anula-jola | Mailing